Do sprawdzonych miejsc chętnie się wraca, dlatego uczestnikom pielgrzymko-wczasów proponujemy pobyt w chorwackiej miejscowości Baška Voda na Makarskiej Rivierze nad Adriatykiem. Wielkością i atrakcjami Baška Voda zadowoli wszystkich. Jest bardzo dobrym miejscem dla osób, które na wakacjach szukają dodatkowych atrakcji (tych tutaj nie brakuje) czy też lubią wieczorne spacery po deptaku lub chcą wyprawić się w rejs statkiem. Turyści, którzy na odpoczynek wybierają spokojniejsze otoczenie, bez problemu poza ścisłym centrum znajdą więcej miejsca na plaży. Plaża jest tu długa, woda krystalicznie czysta i ciepła, a lokalizacja wśród wysokich gór masywu Biokovo i w sąsiedztwie wyspy Brač sprawia, że Baška Voda położona jest niezwykle malowniczo.
Biuro Pielgrzymkowo-Turystyczne "HALINA" od wielu lat organizuje pielgrzymki, w których biorą udział pielgrzymi z całej Polski. Oferujemy wyjazdy do Medjugorje, pielgrzymko-wczasy (Medjugorje i Makarska Riviera), pielgrzymki do Wilna, Włoch, Lourdes, Fatimy oraz Sanktuaria Europy, a także Ziemi Świętej i Guadalupe. Szczegóły na naszej stronie internetowej www.halina.com.pl.
Strony
środa, 12 listopada 2014
Wczasy w Baška Voda
Etykiety:
Baška Voda,
Chorwacja,
wczasy
Lokalizacja:
Baška Voda, Chorwacja
wtorek, 11 listopada 2014
Povlja - kościół parafialny św. Jana Chrzciciela
Dzisiejszy kościół parafialny pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela w Povlji wybudowany został na ruinach wczesnochrześcijańskiej bazyliki z V
wieku. Kościół ten i jego otoczenie zwiedzaliśmy w czasie pobytu na wyspie Brač.
Etykiety:
Baška Voda,
Makarska Riviera,
Povlja,
wczasy
Lokalizacja:
Povlja, Chorwacja
Fish Picnic na wyspie Brač
Etykiety:
Baška Voda,
Makarska Riviera,
Povlja,
wczasy
Lokalizacja:
Brač, Chorwacja
sobota, 25 października 2014
Nazaré - miasteczko nad Atlantykiem
Nazaré reklamuje się jako malownicza nadmorska miejscowość. Położona na wybrzeżu Atlantyku, ma
długie, piaszczyste plaże, zalewane wysokimi falami oceanu i jest odwiedzana przez dużą ilość turystów w
okresie letnim. Przez nas odwiedzana jest przy okazji pielgrzymki po sanktuariach Europy.
Miasto znane jest z tradycyjnych strojów noszonych przez rybaków i ich żon, które noszą tradycyjne chusty i haftowane fartuchy nałożone na siedem flanelowych spódnic w różnych kolorach. Spódnice te, choć obecnie rzadko noszone, może jeszcze czasami zobaczyć. Na centralnym placu Nazaré kobiety w kolorowych spódnicach sprzedają suszone owoce, pestki, orzechy oraz wysuszone na plaży na specjalnych siatkach ryby - sardynki i dorsze. W tym miasteczku, jak nigdzie indziej, znaleźć jeszcze można żywe ślady dawnych tradycji.
Miasto znane jest z tradycyjnych strojów noszonych przez rybaków i ich żon, które noszą tradycyjne chusty i haftowane fartuchy nałożone na siedem flanelowych spódnic w różnych kolorach. Spódnice te, choć obecnie rzadko noszone, może jeszcze czasami zobaczyć. Na centralnym placu Nazaré kobiety w kolorowych spódnicach sprzedają suszone owoce, pestki, orzechy oraz wysuszone na plaży na specjalnych siatkach ryby - sardynki i dorsze. W tym miasteczku, jak nigdzie indziej, znaleźć jeszcze można żywe ślady dawnych tradycji.
środa, 1 października 2014
Rozpoczął się październik...
Rozpoczął się październik, miesiąc szczególnie poświęcony modlitwie różańcowej, do której wzywa nas Matka Boża w Medjugorje. Z tej okazji przypominamy orędzia Matki Bożej, w których szczególnie prosi nas o modlitwę różańcową.
Orędzie Matki Bożej z 25 kwietnia 2001 roku
Drogie dzieci! Również dzisiaj wzywam was do modlitwy. Dzieci, modlitwa czyni cuda. Gdy jesteście zmęczeni i chorzy i nie znacie sensu waszego życia, weźcie różaniec i módlcie się; módlcie się, dopóki modlitwa nie stanie się radosnym spotkaniem z waszym Zbawicielem. Dziatki jestem z wami, oręduję i modlę się za was. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.
Orędzie Matki Bożej z 25 sierpnia 1997 roku
Drogie dzieci! Bóg daje mi ten czas jako dar dla Was, abym mogła Was pouczać i prowadzić drogą zbawienia. Teraz, drogie dzieci nie pojmujecie tej łaski, ale szybko nadejdzie czas, kiedy będzie Wam żal tych orędzi. Dlatego, dzieci, żyjcie wszystkimi słowami, które dawałam Wam w tym czasie łaski i odnówcie modlitwę, dopóki modlitwa nie stanie się dla Was radością. Szczególnie wzywam wszystkich, którzy poświęcili się mojemu Niepokalanemu Sercu, aby stali się przykładem dla innych. Wzywam wszystkich kapłanów, zakonników i zakonnice, aby modlili się na różańcu i uczyli innych modlić się. Różaniec jest mi szczególnie drogi. Poprzez różaniec otworzycie mi swoje serce i mogę Wam pomóc. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.
Orędzie Matki Bożej z 25 kwietnia 2001 roku
Drogie dzieci! Również dzisiaj wzywam was do modlitwy. Dzieci, modlitwa czyni cuda. Gdy jesteście zmęczeni i chorzy i nie znacie sensu waszego życia, weźcie różaniec i módlcie się; módlcie się, dopóki modlitwa nie stanie się radosnym spotkaniem z waszym Zbawicielem. Dziatki jestem z wami, oręduję i modlę się za was. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.

Orędzie Matki Bożej z 25 sierpnia 1997 roku
Drogie dzieci! Bóg daje mi ten czas jako dar dla Was, abym mogła Was pouczać i prowadzić drogą zbawienia. Teraz, drogie dzieci nie pojmujecie tej łaski, ale szybko nadejdzie czas, kiedy będzie Wam żal tych orędzi. Dlatego, dzieci, żyjcie wszystkimi słowami, które dawałam Wam w tym czasie łaski i odnówcie modlitwę, dopóki modlitwa nie stanie się dla Was radością. Szczególnie wzywam wszystkich, którzy poświęcili się mojemu Niepokalanemu Sercu, aby stali się przykładem dla innych. Wzywam wszystkich kapłanów, zakonników i zakonnice, aby modlili się na różańcu i uczyli innych modlić się. Różaniec jest mi szczególnie drogi. Poprzez różaniec otworzycie mi swoje serce i mogę Wam pomóc. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.
Lokalizacja:
Medziugorie, Bośnia i Hercegowina
piątek, 26 września 2014
Došli smo ti, Majko draga...
HYMN MEDZIUGORSKI
Došli smo ti, Majko draga,
Sa svih strana ove zemlje,
Donijesmo ti jade svoje,
I u njima svoje želje.
Pogledaj nas, utješi nas,
Svoje ruke stavi na nas,
Svome Sinu preporuči,
Majko mira, moli za nas.
Donijesmo ti jade svoje,
I u njima svoje želje.
Pogledaj nas, utješi nas,
Svoje ruke stavi na nas,
Svome Sinu preporuči,
Majko mira, moli za nas.
Cijela Crkva gleda u Te,
K o u zvijezdu zadnjega spasa,
Očisti nas, zagrli nas,
Molimo Te iz sveg glasa.
Molimo Te iz sveg glasa.
Bijakovo tvoje malo,
Međugorje cijelo s njime,
Razniješe tvoju slavu,
Proslaviše Tvoje ime.
Međugorje cijelo s njime,
Razniješe tvoju slavu,
Proslaviše Tvoje ime.
Za svu ljubav, Majko draga,
Što je ovdje na nas izli,
Dajemo Ti obećanje,
Biti bolji neg smo bili!
*
Z wszystkich krain naszej ziemi,
Nasze bóle i pragnienia
Przed oblicze Twe niesiemy.
Spojrzyj na nas, by pocieszać,
Połóż na nas rękę swoją
Poleć nas Synowi Twemu,
Matko świata i pokoju.
Patrzy w Ciebie kościół cały
Jak na gwiazdę ocalenia
Osłoń wszystkich Swym ramieniem
Oczyść serca i sumienia.
Za Twą miłość, Matko droga,
Dla Twych łez, które wylałaś
Nawrócimy się do Boga
Będziem głosić Twoja chwałę.
Pokój daj tym, co przychodzą
Radość tym, co w modłach trwają
Pobłogosław – gdy się modlą
Gdy odchodząc – Boga mają.
Etykiety:
Matka Boża,
Medjugorje,
modlitwy,
pielgrzymka,
pieśni
Lokalizacja:
Medziugorie, Bośnia i Hercegowina
środa, 24 września 2014
Figura św. Leopolda - Patrona spowiedników
Figura św. Leopolda Mandicia, patrona spowiedników, stoi w pobliżu konfesjonałów przy kościele św. Jakuba w Medjugorje od 1998 roku. Warto przybliżyć sylwetkę tego niezwykłego Świętego, który poprzez swoją posługę był żywym obrazem przypowieści o miłosiernym Ojcu czekającym marnotrawnego syna.
Leopold Mandić urodził się w 1866 roku w Castelnovo w Dalmacji. W rodzinie doświadczył głębokiej miłości i pobożności, ale także biedy. Uczył się w niższym seminarium w Udine, habit kapucyński przyjął w 1884 roku, a cztery lata później złożył śluby wieczyste. W 1890 roku został wyświęcony na kapłana.
Niewielu jest ludzi, do których tytuł „wielki mały człowiek” pasowałby tak wyśmienicie, jak do świętego Leopolda Mandicia. Był niewielkiego wzrostu – liczył zaledwie 135 centymetrów, utykał, mówił dość niewyraźnie, przynajmniej na tyle, aby przełożeni nie zalecali mu kaznodziejstwa.
Marzył o misjach w krajach Wschodu, chciał być apostołem jedności z chrześcijanami obrządków wschodnich. Nikt z przełożonych, mając na uwadze jego mizerną kondycję fizyczną, nie brał poważnie pod uwagę tej propozycji. Leopold „został więc tymczasowo skierowany do Padwy jako spowiednik”. Pracował tam prawie czterdzieści lat. W maleńkiej, dusznej celi, blisko wyjścia ze starego klasztoru, przyjmował tych wszystkich, którzy potrzebowali Bożego miłosierdzia. Słuchał spowiedzi od dwunastu do piętnastu godzin dziennie. Zwykle nie potrzebował wielu słów, otrzymał bowiem od Pana Boga dar czytania w ludzkich sumieniach. Posługiwał z cierpliwością, nie ma ani jednego świadectwa o tym, aby św. Leopold niecierpliwił się, krzyczał. Jego pouczenia – krótkie, pełne treści, były jak pigułki Bożej mądrości.
Rozdając Boże przebaczenie, stale pragnął udać się na misje. Tęsknił „za drugim brzegiem Adriatyku”, za innym ludem, za służbą misjonarską. Przez lata nieustannie odnawiał swoje pragnienie pracy nad pojednaniem chrześcijaństwa. W notatkach czynionych przez niego na odwrotach obrazków i luźnych kartkach powraca motyw oddania się Bogu w intencji pojednania z chrześcijaństwem wschodnim. Powoli odkrywał jednak, że jego Wschód jest gdzie indziej, że jego praca dla wschodniego chrześcijaństwa ma inny charakter. Pełne odkrycie sposobu realizacji tej misji dokonało się w bardzo prostym momencie.
Leopold Mandić urodził się w 1866 roku w Castelnovo w Dalmacji. W rodzinie doświadczył głębokiej miłości i pobożności, ale także biedy. Uczył się w niższym seminarium w Udine, habit kapucyński przyjął w 1884 roku, a cztery lata później złożył śluby wieczyste. W 1890 roku został wyświęcony na kapłana.
Niewielu jest ludzi, do których tytuł „wielki mały człowiek” pasowałby tak wyśmienicie, jak do świętego Leopolda Mandicia. Był niewielkiego wzrostu – liczył zaledwie 135 centymetrów, utykał, mówił dość niewyraźnie, przynajmniej na tyle, aby przełożeni nie zalecali mu kaznodziejstwa.
Marzył o misjach w krajach Wschodu, chciał być apostołem jedności z chrześcijanami obrządków wschodnich. Nikt z przełożonych, mając na uwadze jego mizerną kondycję fizyczną, nie brał poważnie pod uwagę tej propozycji. Leopold „został więc tymczasowo skierowany do Padwy jako spowiednik”. Pracował tam prawie czterdzieści lat. W maleńkiej, dusznej celi, blisko wyjścia ze starego klasztoru, przyjmował tych wszystkich, którzy potrzebowali Bożego miłosierdzia. Słuchał spowiedzi od dwunastu do piętnastu godzin dziennie. Zwykle nie potrzebował wielu słów, otrzymał bowiem od Pana Boga dar czytania w ludzkich sumieniach. Posługiwał z cierpliwością, nie ma ani jednego świadectwa o tym, aby św. Leopold niecierpliwił się, krzyczał. Jego pouczenia – krótkie, pełne treści, były jak pigułki Bożej mądrości.
Rozdając Boże przebaczenie, stale pragnął udać się na misje. Tęsknił „za drugim brzegiem Adriatyku”, za innym ludem, za służbą misjonarską. Przez lata nieustannie odnawiał swoje pragnienie pracy nad pojednaniem chrześcijaństwa. W notatkach czynionych przez niego na odwrotach obrazków i luźnych kartkach powraca motyw oddania się Bogu w intencji pojednania z chrześcijaństwem wschodnim. Powoli odkrywał jednak, że jego Wschód jest gdzie indziej, że jego praca dla wschodniego chrześcijaństwa ma inny charakter. Pełne odkrycie sposobu realizacji tej misji dokonało się w bardzo prostym momencie.
Etykiety:
Medjugorje,
pielgrzymka
Lokalizacja:
Medziugorie, Bośnia i Hercegowina
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















